Alzheimer mój brat?

Teksty wyróżnione w cyklicznych plebiscytach na poezję miesiąca oraz corocznych wyborach poezji roku.
Awatar użytkownika
Nuria
Autor miesiąca
Posty: 230

Alzheimer mój brat?

Post#1 » 7 mar 2017, o 22:06

Dwadzieścia jeden pionowo: wulkan na Honsiu, pamiętam – Fudżi.
Kratki pionowe, poziome i następne, kolejne. Mam ćwiczyć.
Siedemdziesiąt siedem będzie poziomo. Postawiłem osiemdziesiąty krok,
to będzie z siedemdziesiąt metrów. Dalej poziomo.
Będziesz miał po prawej kościół, po lewej przystanek autobusowy.
Tam zawsze tłum ludzi.


Ludzie, podobni do mnie.
Nie liczę kroków, przystanki.
Na drugim będzie rzeka, pamiętasz jak lubiłeś z wędką...
Pewnie lubiłem.
Drugi przystanek. Rzeka. Spokój.

Iskierki słońca takie zabawne na fali.
Zbiorę w garść.
Uciekają w toń. Wabią.
Pionowo.
Policzę kamienie na dnie.

Dlaczego ciągle poziomo?
Płaczesz?
Jesteś moim ojcem czy bratem ?
Nie mam monopolu na rację.

Awatar użytkownika
Tjereszkowa
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 275

Alzheimer mój brat?

Post#2 » 7 mar 2017, o 22:24

Ten temat zawsze na mnie, z różnych względów, działa wstrząsająco. Mówili - co zobaczysz, to Twoje, tego nikt ci nie odbierze. Ale wszystko można odebrać - pamięć, tożsamość, samo człowieczeństwo. Straszna to choroba.
Dobrze poprowadzony wiersz. Nie przesadziłaś z dramatyzmem, przez co tekst wydaje się bardziej... dramatyczny... Najbardziej podoba mi się cała pierwsza strofoida.
Pewnie sama dałabym inny tytuł, ale to przez złe skojarzenie ze starym (i strasznym dla mnie) dowcipem.

Awatar użytkownika
mirek13
Zdobywca Artefaktu 2014 i 2016
Posty: 1488
Wiek: 53

Alzheimer mój brat?

Post#3 » 8 mar 2017, o 08:04

To jest po prostu bardzo dobra poezja. Wręcz znakomita.
Nie ma co się rozpisywać, tylko trzeba czytać.

Awatar użytkownika
Nuria
Autor miesiąca
Posty: 230

Alzheimer mój brat?

Post#4 » 8 mar 2017, o 13:28

Tjereszkowa pisze:Ten temat zawsze na mnie, z różnych względów, działa wstrząsająco. Mówili - co zobaczysz, to Twoje, tego nikt ci nie odbierze. Ale wszystko można odebrać - pamięć, tożsamość, samo człowieczeństwo. Straszna to choroba.
Dobrze poprowadzony wiersz. Nie przesadziłaś z dramatyzmem, przez co tekst wydaje się bardziej... dramatyczny... Najbardziej podoba mi się cała pierwsza strofoida.
Pewnie sama dałabym inny tytuł, ale to przez złe skojarzenie ze starym (i strasznym dla mnie) dowcipem.


Nie znam tego dowcipu i raczej nie chcę znać...zbyt bolesny to temat do dowcipkowania.
Byłam onegdaj na łączonym turnusie rehabilitacyjnym z osobami z tą przypadłością.
Nocami miałam niespodziewane odwiedziny staruszki, która widać myliła pokoje i przycupnęła na chwilkę u mnie, kiedy do niej zagadałam zrywała się jak spłoszony motyl...po kilku odwiedzinach, smakowała ze mną wodę mineralną i dała się prowadzić za ręke do siebie / gdzie spała smacznie opiekunka/...był też prawnik/ to o nim piszę/, który jeszcze zachowywał resztki ogarniania swojej pamięci...któregoś dnia zaginął....szczęśliwie znaleziony, już był człowiekiem wchłoniętym przez swoją niepamięć.

Wtedy pierwszy raz spotkałam kogoś dotkniętego tą chorobą, ale przyszedł czas, że i moich bliski nie ominęła. Straszna przypadłość.

Dodano po 47 sekundach:
mirek13 pisze:To jest po prostu bardzo dobra poezja. Wręcz znakomita.
Nie ma co się rozpisywać, tylko trzeba czytać.


Łaskawyś Mirku :smile:

Jeszcze raz dziękuję za pochyleniem się nad moim słowem.
Nie mam monopolu na rację.

szczepantrzeszcz
Komentator Miesiąca
Komentator Miesiąca
Posty: 1283
Wiek: 52

Alzheimer mój brat?

Post#5 » 4 kwie 2017, o 20:10

A może oni mają pamięć? Może nie potrafią się tą swoją pamięcią podzielić?

Awatar użytkownika
Depakiniarz
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 112

Alzheimer mój brat?

Post#6 » 4 kwie 2017, o 20:46

Doskonałe rozumiem ten wiersz i jest mi bardzo bliski. Świetnie przedstawione, ale to zaledwie pokazany mały obraz tego, czym naprawdę jest Alzheimer. Przez 10 lat opiekowałem się babcią która chorowała.

Awatar użytkownika
Nuria
Autor miesiąca
Posty: 230

Alzheimer mój brat?

Post#7 » 7 kwie 2017, o 11:25

szczepantrzeszcz pisze:A może oni mają pamięć? Może nie potrafią się tą swoją pamięcią podzielić?

Nie sądzę. W początkowej fazie choroby może i tak, ale w mózgu postępuje taka degradacja, że nie poznaje chory bliskich, albo myli postacie / moja bratowa myślała, że jestem Jej synową/........na koniec wymaga całkowitej obsługi, poprzez podawanie jedzenia, utrzymanie czystości itp. Bratowa, wcześniej zachorowała na Parkinsona, tak więc na jedną osobę było trochę za dużo cierpienia....nie wspomnę o bliskich, którzy się Nią opiekowali. Straszne :scared:

Depakiniarz pisze:Post autor: Depakiniarz » 4 kwie 2017, o 20:46

Doskonałe rozumiem ten wiersz i jest mi bardzo bliski. Świetnie przedstawione, ale to zaledwie pokazany mały obraz tego, czym naprawdę jest Alzheimer. Przez 10 lat opiekowałem się babcią która chorowała.


Tak, to jest traumatyczne przeżycie, mieć przy sobie tak ciężko chorą osobę.
Piszesz, że przez 10 lat się opiekowałeś...chyba nie sam?...bo to ponad siły jednej osoby i do tego mężczyzny.

Dziękuję za czytanie i słowo.
Nie mam monopolu na rację.

Waldemar Kubas
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 300

Alzheimer mój brat?

Post#8 » 7 kwie 2017, o 15:22

Myślę, że jeśli nie każdy, to wielu z nas zetknęło się kiedyś, a może aktualnie musi zmierzyć się z tym trudnym problemem. Bo albo bliska osoba w rodzinie choruje, albo ktoś z najbliższego otoczenia. Dlatego szacun dla Autorki za podjęcie tematu i napisanie dobrego wiersza.

Awatar użytkownika
Depakiniarz
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 112

Alzheimer mój brat?

Post#9 » 7 kwie 2017, o 16:54

Nuria pisze:Tak, to jest traumatyczne przeżycie, mieć przy sobie tak ciężko chorą osobę.
Piszesz, że przez 10 lat się opiekowałeś...chyba nie sam?...bo to ponad siły jednej osoby i do tego mężczyzny.


Nie, razem z mamą. Powiem dosadnie i wybaczcie mi że właśnie tak - najbardziej przerażający był dla mnie widok gównianych odcisków dłoni na ścianach, albo koszmar mycia - kiedy potrafiliśmy dostać za nic w łeb od babci. Wyzwiska, przekleństwa. Albo to, jak otworzyła drzwi w nocy i wyszła w zimie w samej piżamie i na bosaka na osiedle.

Wróć do „Wyróżnione”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość